10-12-2011 HOLOCAUST

Sprawa oddziału "Barabasza" w roczniku "Zagłada Żydów"

Por. Marian Sołtysiak "Barabasz" na koniu. 08.1944. Fot. NAC

W kolejnym, VII tomie rocznika "Zagłada Żydów" badacze PAN dokumentują przypadki, gdy podczas okupacji partyzanci polskiego podziemia dopuszczali się morderstw na ukrywających się Żydach. Opisano m.in. historię oddziału "Barabasza", czyli Mariana Sołtysiaka z Kielecczyzny.

Najnowszy, VII numer rocznika "Zagłada Żydów" zaprezentowano w czwartek podczas seminarium w siedzibie Polskiej Akademii Nauk. Znalazł sie w nim m.in. artykuł "Barabasz i Żydzi. Z historii oddziału AK +Wybranieccy+" Aliny Skibińskiej i Joanny Tokarskiej-Bakir, który przypomina historię jednego z bardziej znanych oddziałów partyzanckich z Kielecczyzny.

„Wybranieckich” i ich dowódcę Mariana Sołtysiaka "Barabasza" upamiętniono wieloma tablicami i pomnikami, ich imieniem nazywano szkołę w Daleszycach, a szlakiem oddziału odbywa się rajd dla uczniów z okolic. Skibińska i Tokarska-Bakir zajmują się ciemną stroną historii oddziału - morderstwami na Żydach ukrywającymi się w rejonie, gdzie działał oddział.

„Wybranieckich” i ich dowódcę Mariana Sołtysiaka "Barabasza" upamiętniono wieloma tablicami i pomnikami, ich imieniem nazywano szkołę w Daleszycach, a szlakiem oddziału odbywa się rajd dla uczniów z okolic. Skibińska i Tokarska-Bakir zajmują się ciemną stroną historii oddziału - morderstwami na Żydach ukrywającymi się w rejonie, gdzie działał oddział.

Autorki opierają się m.in. na aktach procesu, który wytoczono "Barabaszowi" i jego ludziom na początku lat 50., ale także na relacji hrabiny Zofii Mycielskiej, której majątek partyzanci zrabowali, a potem zabili ukrywającego się u niej Izaaka Grynbauma. Również Bolesław Jackiewicz, cichociemny, który dołączył do oddziału "Barabasza", twierdził, że gdyby wojna skończyła się zwycięstwem rządu londyńskiego, dopilnowałby postawienia dowódcy przed sądem, m.in. ze względu na jego stosunek do Żydów.

W procesie zakończonym w 1951 r., oskarżeni m.in. o mordowanie Żydów partyzanci Barabasza zeznawali, że wykonywali wyroki dowództwa AK na niemieckich konfidentach. Skibińska i Tokarska-Bakir uważają jednak, że da się zakwestionować istnienie takich wyroków, a prawdopodobieństwo, że zamordowani mogli być niemieckimi współpracownikami jest znikome.

Wedle badaczek "Barabasz" i jego żołnierze mają na sumieniu zamordowanie jednego z partyzantów AK – „Pokusy”, legionisty i polskiego patrioty. Zaczęto podejrzewać, że jest Żydem i dla sprawdzenia kazano mu zdjąć spodnie, a następnie rozstrzelano. Partyzanci "Barabasza" zabili też – w podobny sposób uprzednio go sprawdzając – urzędnika chmielnickiego magistratu Michała Ferenca, wymordowali Żydów ukrywających się w leśnym bunkrze koło Mostów, a także Żydów przechowywanych przez Stefana Sawę w domu w Zagórzu koło Daleszyc. Z rąk żołnierzy "Barabasza" zginął też wtedy sam Sawa. We wszystkich tych przypadkach badaczki wskazują, że motywem zabójstw był antysemityzm partyzantów i chęć rabunku.

Badacze przyznają, że temat stosunku struktur Polski Podziemnej do Żydów jest stanowczo zbyt mało zbadany, aby wyciągać szersze wnioski, ale dotychczasowe badania pokazują, że przypadki prześladowań wcale nie były rzadkie, a winni nie ponosili zazwyczaj żadnej kary.

Żołnierze "Barabasza" podczas procesu w latach 50. dostali początkowo wyroki sześciu lat, sam Sołtysiak – skazany na siedem lat – wyszedł na wolność już w roku 1953. Wyroki weryfikowano na wniosek oskarżonych w latach 90., na podstawie „Ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego”. Uznano ich za niewinnych.

Badaczki wspomniały też, że książka wspomnieniowa Sołtysiaka "Chłopcy Barabasza" ukazała się w 1971 roku pod patronatem Mieczysława Moczara w czasie antysemickiej nagonki. Sołtysiak zmarł w 1995 r.

Artykuł "Barabasz a Żydzi" ukazuje się dopiero teraz, ale już wcześniej wywołał kontrowersje. Przeciwko "oczernianiu" Sołtysiaka protestowali m.in. jego rodzina i koledzy z oddziału.

Stosunek struktur polskiego państwa podziemnego do ukrywających się Żydów jest tematem przewijającym się przez cały VII numer rocznika "Zagłady Żydów". Dariusz Libionka pisze o wypadku wymordowania czterdziestoosobowej grupy uciekinierów z obozu pracy dla Żydów przy ul. Lipowej w Lublinie, byłych żołnierzy września 1939 roku w lasach kraśnickich pod koniec 1942 roku przez miejscowe struktury NSZ. Joanna Tokarska-Bakir opisuje natomiast działania oddziału AL "Świt" działającego w okolicach Kielc, który ma na sumieniu co najmniej kilka morderstw na Żydach.

Badacze przyznają, że temat stosunku struktur Polski Podziemnej do Żydów jest stanowczo zbyt mało zbadany, aby wyciągać szersze wnioski, ale dotychczasowe badania pokazują, że przypadki prześladowań wcale nie były rzadkie, a winni nie ponosili zazwyczaj żadnej kary. W podziemnej prasie zdobywanie żywności przez żydowskie grupy przetrwania w lasach przedstawiane było jako bandytyzm, a ukrywający się Żydzi - jako problem i zagrożenie dla polskiej ludności. Taki stosunek do ukrywających się Żydów mieli zarówno przedstawiciele NSZ jak i AK a także AL.

Rocznik "Zagłada Żydów. Studia i materiały" publikowany jest przez Centrum Badań nad Zagłada Żydów Polskiej Akademii Nauk. (PAP)

aszw/ ls/

4.8
Wersja do wydruku
PODZIEL SIĘ
SKOMENTUJ

KOMENTARZE: 6

15-02-2012
polecam art
http://www.gazetapolska.pl/14512-brutalny-atak-„gazety-wyborczej”-celem-polskie-panstwo-podziemne
10-02-2012
edo46
grzebanie w UB - ckim szambie http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11119059,Partyzant_wyrzucony__Paw...
26-01-2012
do badaczek
Bolesław Jackiewicz ps. Ryś dzięki wyzwolicielom i współpracy z UB w 1953 został ambasadorem za zasługi w walce z zaplutymi karłami reakcji
20-02-2012
Gość
Tak poważne oskarżenia wobec bohatera powinny być chyba poparte dowodami?
26-01-2012
syn ,,Mazura,, (AK Wybranieccy )
Z zebranych informacji wynika niezbicie , iż ,,Barabasz,, nie mordował Żydów ale zabijał konfidentów - skazanych za zdradę ojczyzny. Proszę pamietać , że wewnatrz oddziałów AK działał kontrwywiad i istnienie ,,Wybranieckich ,, często zależało od sprawnej i niezauważonej pracy właśnie tych ludzi. Nie znalazłem ani jednego przypadku nadużycia czy nadinterpretacji - jasnych i jednoznacznych rozkazów likwidacji konfidenta. Materiały są dostępne. Natomiast, publikacja oparta na ubeckim błocie i pokazowych stalinowskich procesach - systemu totalitarnego - nie może i nie jest podstawą do wydawania jakichkolwiek opinii w przedmiotowej sprawie . Jest to tylko podstawa do studium tyranii i dowód na uporczywe unicestwiania najwyższych wartości narodowych i polskich. dr Andrzej Salwa
18-12-2011
czytacz
czy "badaczki" zbadały całokształt działalności w gettcie warszawskim policjanta Rotholza - Żyda mistrza w boksie,olimpijskiego medalistę z Berlina ?? który za dobrą pracę w gettcie przeżył ,opłacając sowicie najpierw Niemców a potem UB-ków i po dwóch miesiącach "przesłuchań" za karę osiadł w Izraelu ???? ( z relacji partyzanta "Bekasa"z oddz. Barabasza dla pow. pań)

Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.