Wojna polsko-bolszewicka

15.10.2014 aktualizacja 14.07.2016

Polskie Towarzystwo Historyczne: dla jeńców bolszewickich krzyż prawosławny

Najwłaściwszym sposobem upamiętnienia pochowanych na Cmentarzu Rakowickim żołnierzy Armii Czerwonej, zmarłych w obozie w Dąbiu, byłoby wzniesienie krzyża prawosławnego – uważa Polskie Towarzystwo Historyczne.

Towarzystwo wydało oświadczenie dotyczące budowy w Krakowie pomnika czerwonoarmistów zmarłych w l. 1919-20, co postuluje strona rosyjska.

Członkowie Polskiego Towarzystwa Historycznego zwracają uwagę, że strona rosyjska domagając się odsłonięcia pomnika sugeruje przy tym, że jeńców, którzy wskutek działań wojennych w l. 1919-20 dostali się do niewoli zabijano, morzono głodem i z premedytacją poddawano eksterminacji.

„Sprawie erygowania pomnika towarzyszy informacja podawana w wysokonakładowych rosyjskich dziennikach i w państwowych stacjach telewizyjnych, wedle której ok. 60 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej zostało rzekomo +zamęczonych+ w polskich obozach. Jest ona niezgodna z rezultatami wnikliwych i prowadzonych wspólnie badań historyków polskich oraz rosyjskich” – podkreślono w oświadczeniu Towarzystwa.

Według przytoczonych w oświadczeniu badań w obozach dla jeńców sowieckich na terenie Polski zmarło ok. 16-17 tys. osób (to stanowisko strony polskiej) lub 18-20 tys. osób (stanowisko strony rosyjskiej) i stało się tak głównie w skutek przyniesionych z frontu epidemii (tyfusu, dyzenterii) oraz chorób (różnych odmiany grypy, zapalenia płuc).

„W Polsce nie istniały obozy koncentracyjne czy obozy śmierci tworzone dla sowieckich jeńców wojennych. Samo pojawienie się tej nazwy w dokumencie Towarzystwa Historyczno-Wojskowego nie jest zapewne przypadkowe. Jednoznacznie kojarzy się ono z miejscami masowej eksterminacji tworzonymi przez państwa totalitarne: nazistowskimi obozami zagłady i sowieckim łagrami, o których tak wymownie pisał Aleksander Sołżenicyn” - brzmi oświadczenie PTH.

„Badacze są także zgodni, że przyczyną zdecydowanej większości zgonów jeńców Armii Czerwonej sprzyjającą szerzeniu się epidemii i chorób były złe warunki sanitarne panujące w obozach, trudna sytuacja gospodarcza państwa polskiego u zarania niepodległości, problemy z aprowizacją, nie zaś celowa eksterminacja wziętych do niewoli żołnierzy Armii Czerwonej” – podkreślili członkowie PTH.

Zaznaczono, że potwierdzają to upublicznione dokumenty z archiwum Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie przygotowane przez delegatów tej organizacji po inspekcji obozów.

„W Polsce nie istniały obozy koncentracyjne czy obozy śmierci tworzone dla sowieckich jeńców wojennych. Samo pojawienie się tej nazwy w dokumencie Towarzystwa Historyczno-Wojskowego nie jest zapewne przypadkowe. Jednoznacznie kojarzy się ono z miejscami masowej eksterminacji tworzonymi przez państwa totalitarne: nazistowskimi obozami zagłady i sowieckim łagrami, o których tak wymownie pisał Aleksander Sołżenicyn” - brzmi oświadczenie PTH.

Historycy piszą, że żołnierze Armii Czerwonej wkraczający na ziemie polskie w 1919 i w 1920 roku byli traktowani przez Polaków jak agresorzy, zaś Rosjanie w identyczny sposób traktowali i nadal traktują żołnierzy niemieckich czy austro-węgierskich, którzy w latach pierwszej wojny światowej znaleźli się na terenach imperium rosyjskiego.

„Jest to jeszcze bardziej widoczne w odniesieniu do żołnierzy Wehrmachtu i formacji sojuszniczych Trzeciej Rzeszy z lat 1941-1945. I jedni, i drudzy trafiali do rosyjskich, a później sowieckich obozów jenieckich. Do takich obozów trafiło również ok. 60 tys. polskich żołnierzy uczestniczących w zmaganiach z Armią Czerwoną w latach 1919-1920. Wielu z nich zmarło w sowieckiej niewoli. Na terenie Federacji Rosyjskiej nie mają oni swoich pomników. Ze względu na wrażliwość współczesnych obywateli Rosji jest to zrozumiałe” – pisze Polskie Towarzystwo Historyczne.

Członkowie Towarzystwa apelują „aby i polska wrażliwość została uszanowana”. „Wzajemny szacunek jest podstawą dobrosąsiedzkich relacji. Polacy mają szczególną atencję do zmarłych, pamięci o nich, miejsc pochówku, cmentarzy i historycznych symboli” – podkreślono w oświadczeniu.

Historycy napisali, że wedle szacunków strony polskiej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie pochowano mniej niż 200 żołnierzy Armii Czerwonej zmarłych w pobliskim obozie w Dąbiu. „Większość z nich, choć nie wszyscy, należała do Cerkwi prawosławnej i pomimo postępującej indoktrynacji komunistycznej nadal czuła się chrześcijanami. Właśnie dlatego najlepszym symbolem uczczenia ich pamięci byłoby wzniesienie krzyża prawosławnego w kwaterze, gdzie zostali pochowani” – uważa PTH.

We wtorek minister kultury Rosji Władimir Medinski zapowiedział kontynuowanie przedstawionej przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne inicjatywy dotyczącej budowy w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich z wojny 1919-21. Wcześniej pomysł budowy pomnika, o którym poinformowały rosyjskie media, szef polskiego MSZ Grzegorz Schetyna określił jako "oczywistą prowokację". Skrytykował go też prezydent Krakowa.

O rozpoczęciu przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne (ros. RWIO) zbiórki pieniędzy na budowę w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich poinformowały w ubiegły wtorek Kanał 1 i wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda".(PAP)

wos/ ura/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL