Okupacja niemiecka

28.12.2018

Reduta Dobrego Imienia zadowolona z wyroku w sprawie filmu „Nasze matki, nasi ojcowie”

Reduta Dobrego Imienia wyraziła w piątek radość z wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie. Sąd nakazał twórcom niemieckiego filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” m.in. przeprosiny Armii Krajowej za sugestie, jakoby współuczestniczyła w Holocauście.

Reduta Dobrego Imienia przekazała PAP komunikat dotyczący wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie w sprawie z powództwa kpt. Zbigniewa Radłowskiego przeciwko twórcom serialu "Unsere Mütter, unsere Väter" ("Nasze matki, nasi ojcowie").

Reduta przypomniała, że w "filmie tym żołnierze Armii Krajowej zostali przedstawieni jako antysemici, a Armia Krajowa jako zbiorowisko zezwierzęconych bandytów. Film ten wzbudził zrozumiałe oburzenie wśród Polaków".

Pozew przeciwko twórcom filmu złożyli w 2013 roku kpt. Zbigniew Radłowski, żołnierz Armii Krajowej i więzień Auschwitz, oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Reduta Dobrego Imienia od początku monitorowała i wspierała ten proces.

"Wyrok Sądu Okręgowego uwzględnia większość żądań Powodów, a w szczególności przeprosiny i zamieszczenie ich w TVP i telewizjach niemieckich, w których film był wyemitowany, oraz na stronach internetowych niemieckich telewizji. Sąd także nakazał zapłatę 20 tys. złotych zadośćuczynienia dla Kpt. Zbigniewa Radłowskiego" - napisano w komunikacie.

W ocenie Reduty "jednym z najistotniejszych skutków dzisiejszego wyroku jest uznanie legitymacji czynnej kombatantów i Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Oznacza to, że kombatanci AK, a także ich rodziny mają uprawnienie do występowania w obronie dobrego imienia Żołnierzy Armii Krajowej".

"Wyrażamy radość z takiego wyroku. Sędzia Kamil Grzesik wykazał się bezstronnością, fachowością i dążeniem docierania do prawdy. Trzeba zaznaczyć, że w ustnym uzasadnieniu Sąd zaznaczył, że wyrok nie jest ograniczeniem swobody twórczej" - czytamy.

Jak napisał w komunikacie prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski, "szczególnie wzruszające podczas dzisiejszej rozprawy było wygłoszone na koniec słowo dziewięćdziesięcioczteroletniego Kapitana Zbigniewa Radłowskiego. Mówił on m.in., że w ciągu długiego życia nie był przygotowany na to, że będzie musiał w sądzie walczyć o prawdę historyczną. Nie wydawało mu się możliwe, żeby prawda o wydarzeniach historycznych, w których brały udział miliony Polaków, mogła być podważana" - głosi komunikat.(PAP)

autor: Wojciech Kamiński

wk/ wus/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL