Polska po 1989 roku

28.05.2017

Unia Pracy obchodziła swoje 25-lecie

Były przewodniczący Marek Pol podczas uroczystych obchodów 25-lecia Unii Pracy. Fot. PAP/R. Pietruszka Były przewodniczący Marek Pol podczas uroczystych obchodów 25-lecia Unii Pracy. Fot. PAP/R. Pietruszka

Unia Pracy obchodziła w niedzielę swoje 25-lecie, co zostało połączone z przyznaniem nagrody Unii Pracy dla Polityka ponad podziałami. Otrzymał ją Włodzimierz Cimoszewicz, który - jak wyjaśniono - działał ponad podziałami w poprzedniej kadencji Senatu.

25-letnią historię Unii Pracy, koalicje, w które wchodziła i z których wychodziła, przypomniał jej były przewodniczący, były poseł i wicepremier w rządzie Leszka Millera Marek Pol. Podkreślał lewicowe fundamenty ugrupowania. "Różne rzeczy się działy, różne zarzuty nam stawiano, ale nigdy nie zdarzyło się tak, żeby partia ta utraciła samodzielność" - mówił.

Zaznaczył przy tym, że UP była zawsze "bardziej partią wartości niż posad", a jej członkowie nie byli nigdy oskarżani o żadne defraudacje czy niegodne działania.

Mówiąc o przyszłości lewicy Pol powiedział, że "nie historia powinna dzielić, a poglądy polityczne polityków i partii politycznych". "Nie odpowiedzialność zbiorowa powinna być przedmiotem odpowiedzialności, ale odpowiedzialność indywidualna, którą zawsze mieliśmy zapisaną w naszym statucie" - powiedział.

Podczas obchodów wręczono nagrodę Unii Pracy dla Polityka ponad podziałami. Został nią uhonorowany były premier, minister, poseł SLD i senator Włodzimierz Cimoszewicz. Przewodniczący UP Waldemar Witkowski mówił przed wręczeniem nagrody, że "w nowoczesnych czasach" Cimoszewicz nie był członkiem żadnej partii, dlatego potrafił działać ponad podziałami, czego dowodem była jego aktywność w poprzedniej kadencji w Senacie (Cimoszewicz był senatorem niezależnym - PAP).

Witkowski przypomniał, że nagrodę kapituła przyznaje politykom wycofującym się z czynnej działalności, a Cimoszewicz półtora roku temu zapowiedział taki krok i zrezygnował z ponownego kandydowania. "Ludzie tego pokroju (...) ciągle są Polsce potrzebni" - podkreślił przewodniczący UP.

Po odebraniu statuetki Cimoszewicz mówił m.in. o przyczynach ostatnich porażek politycznych lewicy w Europie. "Ja jestem przekonany, że sukces odniesie ten, kto w sposób poważny i odpowiedzialny będzie rozmawiał o nowych problemach i nowych zjawiskach, które mogą być niedostrzegane albo niezrozumiane, a jednocześnie będzie znajdował sensowną, wiarygodną odpowiedź na to, jak się zachowywać w tej nowej sytuacji" - mówił.

Wskazał na budujący - jego zdaniem - przykład Emmanuela Macrona, który wygrał niedawno wybory prezydenckie we Francji, bowiem miał odwagę mówić coś przeciwnego wobec tego, co w mniejszym lub większym stopniu mówili wszyscy jego rywale.

Cimoszewiczowi gratulował obecny na sali pierwszy laureat nagrody, były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Powiedział, że co prawda Cimoszewicz półtora roku temu zapowiedział, że w polityce nie będzie uczestniczył, ale jest on swoistym fenomenem. "Ponieważ on w polityce jest zawsze i będzie zawsze (...), co by nie robił" - podkreślił były prezydent. (PAP)

mmu/ gma/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL