PRL

27.11.2019

W Krakowie rozpoczął się proces ws. zadośćuczynienia dla działacza opozycji w PRL

810 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdy doznane w PRL i 92 tys. zł odszkodowania za utracone zarobki wskutek kary pozbawienia wolności w tamtym czasie żąda b. opozycjonista Henryk Malanowicz. Proces w tej sprawie rozpoczął się w środę w Sądzie Okręgowym w Krakowie.

85-letni Henryk Malanowicz to jeden z ostatnich żyjących działaczy organizacji antykomunistycznej Armia Wolnej Europy (AWE). W lipcu tego roku sąd w Kielcach unieważnił wyrok z 1962 r., skazujący go za działalność w tej organizacji. Odsiadując w PRL orzeczoną wówczas karę, Malanowicz spędził 54 miesiące w ciężkim więzieniu we Wronkach.

W środę w krakowskim sądzie rozpoczął się proces o zadośćuczynienie za doznane krzywdy oraz odszkodowanie za utracone zarobki (pracował jako listonosz, dorabiał jako szewc) wskutek kary pozbawienia wolności w okresie PRL. Były działacz antykomunistyczny domaga się 810 tys. zł zadośćuczynienia i 92 tys. odszkodowania.

Składając w środę zeznania w sądzie, 85-letni b. opozycjonista płakał. „Ale nie żałuję, bo o wolną Polskę każdy powinien walczyć” – powiedział. 13 grudnia sąd będzie przesłuchiwał świadków.

Henryk Malanowicz przystąpił do AWE w 1956 r. Uczestniczył w akcji z 13 listopada 1956 r., polegającej na wysadzeniu pomnika Armii Czerwonej na rynku w Rakowie (woj. świętokrzyskie). Malanowicz dystrybuował też ulotki nawołujące do walki z reżimem komunistycznym i do wstępowania w szeregi AWE. Działalność organizacji dotyczyła także umieszczania na murach budynków napisów, nawołujących do walki z reżimem oraz wysyłania pogróżek do osób, które zdecydowały się działać w PZPR.

Henryk Malanowicz przystąpił do AWE w 1956 r. Uczestniczył w akcji z 13 listopada 1956 r., polegającej na wysadzeniu pomnika Armii Czerwonej na rynku w Rakowie (woj. świętokrzyskie). Malanowicz dystrybuował też ulotki nawołujące do walki z reżimem komunistycznym i do wstępowania w szeregi AWE. Działalność organizacji dotyczyła także umieszczania na murach budynków napisów, nawołujących do walki z reżimem oraz wysyłania pogróżek do osób, które zdecydowały się działać w PZPR.

Armia Wolnej Europy (AWE) działała w latach 1954-1959 głównie w Rakowie i w Sandomierzu, na terenie obecnego województwa świętokrzyskiego. Proces 29 członków tej grupy odbył się na początku lat 60. ub. wieku. W 1962 r. zostali oni skazani przez ówczesny Sąd Wojewódzki w Kielcach za działalność w tej organizacji: najlżejsze wyroki to sześć lat więzienia, najsurowsze – kary dożywocia.

W procesie z lat 60. Henryk Malanowicz odpowiadał za "udział w organizacji zbrojnej mającej na celu obalenie ustroju PRL" oraz za "produkcję i roznoszenie ulotek". Został skazany na sześć lat pozbawienia wolności.

Przez lata 85-letni dziś Malanowicz żył z przeświadczeniem, że został oczyszczony z obu zarzutów, co w istocie nie miało miejsca. Dlatego jego pełnomocnik mecenas Maciej Krzyżanowski wniósł do Sądu Okręgowego w Kielcach o unieważnienie orzeczenia z 1962 r. – w zakresie punktu związanego z udziałem w organizacji zbrojnej - w myśl tzw. ustawy rehabilitacyjnej. To ustawa o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

W 1992 r. ówczesny I prezes Sądu Najwyższego prof. Adam Strzembosz w sprawie wyroku dla członków AWE złożył rewizję nadzwyczajną, aby te osoby zostały uniewinnione. W tym samym roku SN w siedmioosobowym składzie uniewinnił Malanowicza jedynie od popełnienia czynu związanego z ulotkami. W przypadku pierwszego zarzutu zmienił kwalifikację prawną czynu, zakładając udział Malanowicza (także innych oskarżonych) w organizacji tajnej. Ponieważ ten czyn się przedawnił, SN umorzył sprawę.

Przez lata 85-letni dziś Malanowicz żył z przeświadczeniem, że został oczyszczony z obu zarzutów, co w istocie nie miało miejsca. Dlatego jego pełnomocnik mecenas Maciej Krzyżanowski wniósł do Sądu Okręgowego w Kielcach o unieważnienie orzeczenia z 1962 r. – w zakresie punktu związanego z udziałem w organizacji zbrojnej - w myśl tzw. ustawy rehabilitacyjnej. To ustawa o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.(PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ itm/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL