Polska po 1989 roku

04.06.2017

W rocznicę wyborów z 4 czerwca 1989 r. KOD zorganizował pikniki i marsze

Warszawa, 04.06.2017. Były prezydent Bronisław Komorowski oraz byli opozycjoniści Henryk (P) i Ludwika (3P) Wujcowie podczas spotkania na pl. Konstytucji. Fot. PAP/L. Szymański Warszawa, 04.06.2017. Były prezydent Bronisław Komorowski oraz byli opozycjoniści Henryk (P) i Ludwika (3P) Wujcowie podczas spotkania na pl. Konstytucji. Fot. PAP/L. Szymański

Z okazji rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 r. w wielu polskich miastach KOD zorganizował "marsze dla demokracji" i pikniki. Liderzy KOD-u zwracali uwagę, że data ta powinna być pretekstem do "afirmacji wolności i obywatelskości".

W Gdańsku, w pikniku „Wszyscy dla wolności" uczestniczył m.in. przewodniczący KOD, Krzysztof Łoziński. „4 czerwca jest datą tak ważną, bo zwycięstwo Solidarności, polskiego społeczeństwa nad totalitarną władzą uruchomiło efekt domino - to poszło nie tylko po Europie" - mówił nowy szef Komitetu. Dodał, że był to "przełom, nie tylko w Polsce" .

Ocenił równocześnie, że rocznica wyborów z 4 czerwca 1989 r. „nie jest właściwie obchodzona".

„Bo rządzący nie chcą żeby była świętowana. (...) ta data jest zupełnie im nie na rękę (...) wiedzą, że większość ludzi Solidarności jest teraz w KOD" - mówił. Dodał, że ok. 70 proc. ludzi w KOD, to są ludzie z +pierwszej Solidarności+". "PiS ma już taką narrację, że połowa z tych 10 mln Polaków należących do Solidarności, to byli agenci i esbecy" - mówił przewodniczący KOD. „Posunęli się już do tego, że kwestionują znaczenie największego polskiego, wspaniałego ruchu społecznego, który jest wzorem dla całego świata, odwracają historię do góry nogami" - tłumaczył.

Wybrany pod koniec maja nowy przewodniczący KOD pytany był też o przyszłości Komitetu. Ocenił, że „jeśli w ciągu kilku miesięcy nie zmieni się radykalnie nastawienie sympatyków, sponsorów, polityków to organizacja zniknie".

Szef pomorskiego KOD, Radomir Szumełda poinformował, że z okazji rocznicy wyborów, KOD zorganizował pikniki i marsze w 30 miastach. „To ma być afirmacja wolności, obywatelskości" - podkreślił.

W Warszawie KOD obchody rozpoczął przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie zgromadziło się kilkaset osób. Podczas przemówień działacze KOD, politycy opozycji i byli opozycjoniści podkreślali, że wybory 1989 roku były sukcesem i dawały nadzieję na demokratyczną Polskę.

Sprzed siedziby TK zwolennicy KOD przeszli do Placu Konstytucji. Wiele osób przyniosło flagi UE, niesiono transparenty z logo KOD i hasłami: "Nie oddamy wolności", "Kto z prawem wojuje, tego sprawiedliwość dosięgnie", "Wolność, równość, demokracja".

Na scenie ustawionej na Placu Konstytucji przemawiali m.in. działacz opozycji w PRL Henryk Wujec i samorządowcy. Zgromadzenie zakończył symboliczny "toast za wolność", który wzniósł były prezydent Bronisław Komorowski.

"Każdy ma prawo trochę wedle swoich potrzeb, trochę wedle swojej wrażliwości tłumaczyć, jak rozumie wolność, ale tak naprawdę wolność jest jedna - albo jest, albo jej nie ma" - powiedział Komorowski. Podkreślał, że w efekcie wyborów 4 czerwca Polska odzyskała wolność.

"Dzisiaj też mamy prawo i obowiązek upominać się o to, by ta wolność odzyskana była wolnością bezpieczną, aby nikt nie łamał zasad i reguł wolnego społeczeństwa w wolnym kraju, a te wolności są zagrożone, dlatego chciałbym prosić, abyśmy wszyscy mówili, że potrafimy szanować cudze, a nie tylko swoje własne wrażliwości i poglądy" - apelował Komorowski.

Kilkuset uczestników „Marszu dla demokracji" przeszło też w niedzielę ulicami Szczecina. Nieśli ze sobą flagi Polski i Unii Europejskiej. Wśród zgromadzonych byli głównie członkowie KOD, a także działacze Nowoczesnej. Manifestujący skandowali: „Wolność, równość, demokracja" oraz „Demokracji nie oddamy".

„4 czerwca 1989 r. był dniem kiedy uzyskaliśmy nadzieję na demokrację, wolność i niepodległość, ale dzisiaj po 28 latach ta nadzieja jest w fazie zwątpień" - powiedział do zgromadzonych na pl. Solidarności były minister spraw wewnętrznych, działacz opozycji w PRL Andrzej Milczanowski. „Nadzieja jest w fazie zwątpień, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość niszczy nasze państwo i instytucje. Obecnie jest zamach na niezawisłość sądów" - dodał.

„Nasza zwątlona nadzieja musi dalej trwać. Musimy protestować przeciwko poczynaniom władzy, która łamie konstytucję i na nic się nie ogląda. Dzisiaj jest to czas Misiewiczów, czas dyktatora Kaczyńskiego. Taka jest gorzka prawda" - podkreślił.

„Nie możemy utracić tego, co z takim trudem wywalczyliśmy: demokracji i wolności. Musimy pokazywać nasz wyraźny sprzeciw. Jeżeli będziemy solidarni i będziemy walczyć wspólnie to zwyciężymy" - dodał Milczanowski.

Do zgromadzonych przemówili m.in. szefowa zachodniopomorskiego oddziału KOD Magdalena Filiks, były wojewoda zachodniopomorski Marek Tałasiewicz. (PAP)

mzb/ bls/ pru/ ozk/ tgo/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL