Grudzień 1970

17.12.2011 aktualizacja 14.07.2016

Wałęsa: ofiara Grudnia '70 nie była daremna

Fot. PAP/B. Zborowski Fot. PAP/B. Zborowski

Lech Wałęsa złożył w piątek wieniec przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Powiedział, że ofiara w grudniu 1970 roku nie poszła na marne i dzięki niej mamy wolną Polską. Zaapelował też o pomoc materialną rodzinom poszkodowanych przed 41 laty.

"Należałoby w tę rocznicę powspominać, a jednocześnie zastanowić się, na ile ta ofiara nie poszła na próżno. Na ile pamiętamy o rodzinach (ofiar - PAP), bo oni, a właściwie wszyscy, zapłacili taką cenę, żeby służyć Polsce. Takiej refleksji przede wszystkim potrzeba" - powiedział dziennikarzom Wałęsa.

Lech Wałęsa: "Mamy wolne państwo, może źle rządzimy, może źle wybieramy - to tak, ale mamy wolny kraj. Więc to i tak była nieduża ofiara za wolność, wyprowadzenie wojsk sowieckich. To zależy jak to się liczy. Każda kropla krwi jest ważna, ale w sumie jak strategicznie popatrzymy - to nam się udało".

Zdaniem Wałęsy, przelana przed 41 laty krew nie poszła na marne.

"Mamy wolne państwo, może źle rządzimy, może źle wybieramy - to tak, ale mamy wolny kraj. Więc to i tak była nieduża ofiara za wolność, wyprowadzenie wojsk sowieckich. To zależy jak to się liczy. Każda kropla krwi jest ważna, ale w sumie jak strategicznie popatrzymy - to nam się udało" - dodał b. prezydent.

Zaapelował też o wsparcie materialne rodzin poszkodowanych podczas Grudnia'70, żeby "nie wydawać pieniędzy na jakieś popisywanie polityczne".

"Natomiast pieniądze, które wydajemy na wielkie wiece, proponowałbym dać właśnie rodzinom poszkodowanych. A akademie - oczywiście robić - ale takie robocze, dyskusyjne - co tu zrobić, aby tej ofiary nie zniszczyć. I o takie zastanowienie bym rodaków prosił" - podkreślił Wałęsa.

W grudniu 1970 r., w proteście przeciw podwyżkom cen wprowadzonym przez władze PRL, przez Wybrzeże przetoczyła się fala strajków i demonstracji. W Gdańsku i Szczecinie protestujący podpalili gmachy Komitetów Wojewódzkich PZPR. Aby stłumić protesty, władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni. Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od kul milicji i wojska zginęły 44 osoby (w tym 18 w Gdyni), a ponad 1160 zostało rannych. (PAP)

rop/ ls/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL