Europa i świat po 1989 roku

28.04.2019

Biznesmen z Mozyrza tworzy „Dolinę Aniołów”

W dawnym kościele i klasztorze cystersów, a raczej w jego ruinach, w białoruskim Mozyrzu Alaksandr Baranou tworzy przestrzeń kulturalną – Dolinę Aniołów; jednocześnie kościół remontuje. „Chcę przywrócić sprawiedliwość” – mówi.

"Nazwa +Dolina Aniołów+ nawiązuje do cysterskiego habitu" – powiedział PAP Baranou. W remontowanych przez niego stopniowo obiektach znajdują się warsztaty i sale zajęć dla dzieci, gdzie odbywają się m.in. lekcje śpiewu. Przy wejściu wisi katolicki krzyż. W jednej z sal ma powstać kaplica.

"Gdybym był kawalerem, sam bym wstąpił do cystersów, żeby ten klasztor odzyskać i odbudować" – śmieje się. Jak tłumaczy, Kościół katolicki miał szansę na odzyskanie obiektu, ale "chyba koszty okazały się zbyt duże".

"Cystersi przyszli tu z misją, karmili głodnych, dawali edukację. Ja chcę robić to samo" – twierdzi Baranou. Dodaje, że w Mozyrzu brakuje przestrzeni kulturalnej, miejsc, które przyciągną uciekającą do stolicy młodzież.

Leżący nad Prypecią Mozyrz liczy 110 tys. mieszkańców. Mieści się tam jedna z dwóch białoruskich rafinerii naftowych.

"Coś tam w lesie stuknęło, coś tam w lesie huknęło" – śpiewają dzieci na zajęciach ze śpiewu, czterogłosem. "Uczymy się pieśni religijnych, różnych utworów białoruskich, ale także polskich, bo chcielibyśmy brać udział w międzynarodowych konkursach" – mówi młoda nauczycielka Julia Dudariewa.

Po zagraconym podwórku plącze się kilka psów z czipami na uszach, ciągle coś jedzą. Baranou, jak mówi, pozbierał je z ulicy, żeby nie trafiły do schroniska, gdzie ich los byłby przesądzony.

Pochodzący z XVII wieku klasztor wraz ze świątynią są w opłakanym stanie. Jeszcze za cara, pod koniec XIX wieku, była tam fabryka zapałek; za komunistów mieściła się tam fabryka mebli, a dawny zabytek całkowicie zdewastowano i zabudowano typowymi sowieckimi barakami fabrycznymi – brzydkimi i chaotycznymi.

Na przylegającym do klasztoru cmentarzu komuniści zbudowali magazyny. "Zdemontujemy je, żeby zmarli mogli odetchnąć" – przekonuje Baranou.

Zabudowania na dzierżawionym przez Baranoua terenie (budynki należą do niego, a ziemia - do miasta) jest w sumie 13 budynków; są w opłakanym stanie. Niektóre pomieszczenia już zostały doprowadzone do takiego stanu, który umożliwia korzystanie z nich – odbywają się tu koncerty, prezentacje, spotkania z artystami.

Dolina Aniołów wymaga jednak ogromnej pracy i nakładów.

"Wszystko robimy za swoje, pojawiają się drobni sponsorzy, ale to kropla w morzu potrzeb" – mówi Baranou. W internecie trwa zbiórka społeczna na wsparcie projektu.

Z Mozyrza Justyna Prus (PAP)

just/ ulb/ ap/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL