Polska po 1989 roku

27.11.2017 aktualizacja 29.11.2017

Doktoranci wdrożeniowi: możemy robić coś, co znajdzie konkretne zastosowanie

Fot. Serwis Wideo PAP Fot. Serwis Wideo PAP

Dzięki programowi doktoratów wdrożeniowych możemy prowadzić badania nie dla samych badań, ale na konkretne potrzeby danej firmy, w której później nasze rozwiązania zostaną wykorzystane – mówili PAP uczestnicy tego programu z Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

W programie doktoratów wdrożeniowych - realizowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego - finansowanie otrzymały 54 jednostki naukowe z całej Polski. W ramach tej inicjatywy 377 młodych badaczy zaczęło od października studia doktoranckie w trybie wdrożeniowym. Uczestnik programu będzie pracował nad rozprawą doktorską w "systemie dualnym": równocześnie poprowadzi prace w jednostce naukowej i w podmiocie z otoczenia społeczno-gospodarczego. Celem pracy badawczej doktoranta ma być rozwiązanie konkretnego problemu pracodawcy, u którego jest zatrudniony.

"Zawsze chciałem robić to, co znajdzie zastosowanie w przemyśle, w biznesie, a nie tylko po to, żeby to robić" – powiedział PAP Dawid Sobel z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej – jeden z 64 uczestników programu doktoratów wdrożeniowych w tej uczelni.

"Jeśli istnieje konkretny problem i ktoś potrzebuje go rozwiązać, a ja mogę mu w tym pomóc to przede wszystkim jest to satysfakcja dla mnie. Moja praca może zostać wykorzystana, a przy okazji mogę również zwiększać mój dorobek naukowy, budować moją intuicję badawczą, a pracując ze specjalistami, którzy już np. wytwarzają (dane - PAP) oprogramowanie od lat, od nich też sporo się nauczyć" – dodał.

Na potrzebę bliższego kontaktu nauki z przemysłem wskazał rektor Politechniki Śląskiej prof. Arkadiusz Mężyk, który podkreślił, że postęp techniczny następuje obecnie bardzo szybko. "Trudno jest nadążyć za tymi zmianami, a co dopiero kreować te zmiany. W związku z tym my musimy w nowy sposób podejść do kształcenia inżynierów stanowiących kadrę dla przemysłu przyszłości; ten absolwent powinien być jak najbliżej środowiska pracy i to środowiska najbardziej zaawansowanego technologicznie" – zaznaczył.

Politechnika Śląska otrzymała właśnie granty na przeprowadzenie 64 doktoratów wdrożeniowych (jak podała ta uczelnia, to pierwsze miejsce w kraju – ex aequo z Politechniką Warszawską). "Procedura jest taka, że firmy zgłaszają tematy, a następnie uczelnia znajduje osoby, które te tematy będą realizowały. One przechodzą przez pełny cykl rekrutacji, w związku z czym nie są to osoby przypadkowe i z jednej strony są zatrudnione w firmie, z drugiej strony otrzymują stypendium ministerialne" – tłumaczył prof. Mężyk.

Wśród tych doktorantów jest właśnie Dawid Sobel. Przedmiotem jego badań – jak sam mówił – są algorytmy rekonstrukcji trójwymiarowej przestrzeni. "Chodzi o to, żeby przedmioty rzeczywiste, które istnieją w naszym realnym świecie przenieść do rzeczywistości wirtualnej" – wyjaśnił.

Tłumaczył, że dzisiaj w tym celu graficy modelują każdy z elementów osobno, co zabiera sporo czasu. "Natomiast ja bym chciał utworzyć algorytm, który pozwoli na automatyzację tego procesu oraz właśnie przyspieszy czas wytwarzania takich obiektów" – wskazał.

Następnie rozwiązanie to chciałby wykorzystać w multimedialnej strzelnicy. "Można tam np. trenować strzelanie, zachowanie w różnych sytuacjach. Im wierniej odwzorujemy to rzeczywiste środowisko w świecie wirtualnym, tym bardziej wzrośnie realizm tej symulacji" – mówił.

Doktorat wdrożeniowy rozpoczęła też właśnie Karolina Miszczyszyn z Wydziału Chemicznego Politechniki Śląskiej. Jak tłumaczyła, jej projekt polega na syntezie nowych związków organicznych, które wykazują właściwości półprzewodnikowe i mogą znaleźć potencjalne zastosowanie w detekcji światła podczerwonego, a dalej m.in. w telekomunikacji. Mówiła, że choć takie badania już się kiedyś pojawiały, to jest to wciąż nowy obszar badań, "generalnie z zakresu organicznej, zielonej elektroniki, więc jest tutaj duże pole do manewru".

Projekt badawczy w ramach tego programu prowadzi również Jarosław Homa z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki. Opracowuje on metodę rekonfiguracji systemu topologii sieciowej z uwzględnieniem czynników zewnętrznych. "Konkretnie chodzi o uwzględnienie przemieszczania się użytkowników w pomieszczeniu i reagowania systemu zarządzania budynkowego" - mówił.

W ramach programu przyznawane są stypendia doktoranckie w wysokości 2450 zł miesięcznie, dofinansowywane będą również koszty wykorzystania infrastruktury badawczej w ramach tych studiów. Drugim źródłem dochodu doktoranta ma być pensja wypłacana przez pracodawcę, dla którego będzie on prowadził badania wdrożeniowe. (PAP)

autor: Agnieszka Kliks-Pudlik

akp/ ekr/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL