Kultura i sztuka po 1989 roku

08.09.2019

Członkowie jury festiwalu w Wenecji: werdykt nie był jednomyślny

Werdykt na festiwalu w Wenecji nie był jednomyślny, a dyskusja wokół uhonorowanego wielką nagrodą jury filmu „Oficer i szpieg” Romana Polańskiego dotyczyła wyłącznie jego dzieła – takie informacje przekazali dziennikarzom członkowie międzynarodowego jury.

Złotego Lwa na zakończonym w sobotę 76. festiwalu otrzymał amerykański film "Joker" Todda Phillipsa. Wielką nagrodę jury przyznawaną drugiemu najlepszemu filmowi dostał "Oficer i szpieg" ("J'accuse") Polańskiego.

Przewodnicząca jury głównego konkursu, argentyńska reżyser Lucrecia Martel, powiedziała dziennikarzom po ceremonii na Lido: "Na szczęście nie był to jednomyślny wyrok, nagrody są owocem wielkiego dialogu".

CZYTAJ TAKŻE

"Niepotrzebna jest nam jednomyślność, byśmy wszyscy się zgodzili"- dodała Martel.

Mówiąc o wielkiej nagrodzie jury dla filmu Polańskiego oświadczyła: "Autor jest człowiekiem. Najgorsza rzecz, jaką moglibyśmy zrobić byłoby to, jeśli oddalilibyśmy go od jego dzieła".

"Nie myślcie, że oddzielanie dzieła od człowieka jest korzystne. Obejmowanie ich razem przynosi dobro jednemu i drugiemu. Pan Polański pokazał bardzo interesujący dla nas punkt widzenia" - dodała szefowa jury.

Włoski reżyser Paolo Virzi, który zasiadał w tym gremium , powiedział zaś mediom: "Mogę osobiście zagwarantować, że podczas dyskusji nad filmem Polańskiego mówiono wyłącznie o jego dziele, o jego poziomie, stylu, o procesie twórczym, o fakcie historycznym, o którym opowiada, o grze aktorów".

"Pewne polemiki, które pojawiły się w gazetach nie dotyczyły dyskusji w jury"- zaznaczył Virzi.

W ten sposób odniósł się do słów Lucrecii Martel, która przed inauguracją festiwalu stwierdziła, że nie będzie na galowym pokazie filmu Polańskiego, by nie musieć "wstać i go oklaskiwać" . Uznano to za krytykę dopuszczenia jego filmu do konkursu. Francuscy i włoscy producenci rozważali wycofanie filmu z konkursu. Odstąpili od tego zamiaru po wyjaśnieniach reżyserki z Argentyny, która zapewniła, że w żadnym razie nie jest przeciwna obecności filmu w konkursie i że nie ma żadnych uprzedzeń.

Reżyser nie przyjechał do Wenecji w związku z ciążącym na nim wyrokiem w USA za gwałt na nieletniej i groźbą ekstradycji.

Żona Romana Polańskiego Emmanuelle Seigner, która zagrała w jego filmie i odebrała w jego imieniu nagrodę oświadczyła, że jej mąż jest bardzo zadowolony. "Myślę, że to bardzo ważny film dla niego , który może mu wiele dać"- oceniła.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ jm/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL