PRL

12.01.2019

W poniedziałek pogrzeb Ireny Dziedzic – popularnej dziennikarki TVP z czasów PRL

Irena Dziedzic. 1990 r. Fot. PAP/M. Wegner Irena Dziedzic. 1990 r. Fot. PAP/M. Wegner

W poniedziałek 14 stycznia odbędzie się w podwarszawskich Laskach pogrzeb Ireny Dziedzic – poinformowano w sobotę na stronie kwartalnika „Więź”. Irena Dziedzic jako pierwsza dziennikarka zdobyła w PRL status gwiazdy małego ekranu.

Prowadzony przez nią program Tele-Echo, uznawany za pierwszy w Polsce talk-show, nadawano w TVP przez 25 lat.

Na stronie kwartalnika "Więź" poinformowano, że Irena Dziedzic zmarła 5 listopada 2018 roku w wieku 93 lat.

"Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek, 14 stycznia, o godz. 13.00 w Laskach. Msza zostanie odprawiona w drewnianej kaplicy sióstr franciszkanek pw. Matki Bożej Anielskiej. Następnie Irena Dziedzic zostanie pochowana na słynnym, pięknym i kameralnym cmentarzu w Laskach. W lesie" - napisał redaktor kwartalnika "Więź" ks. Andrzej Luter.

Irena Dziedzic urodziła się 20 czerwca 1925 r. w Kołomyi (dziś Ukraina). Przed II wojną światową była uczennicą żeńskiej szkoły podstawowej, wychowanką w internacie s. Felicjanek we Lwowie. Maturę zdała eksternistycznie w Krakowie.

Pracę zawodową rozpoczęła w 1946 r. w "Echu Krakowa" (najpierw jako maszynistka, potem reporterka), później zatrudniła się na krótko we wrocławskim "Słowie Polskim". Od 1948 r. pracowała w Warszawie, początkowo jako depeszowiec w "Głosie Ludu", a następnie w "Expressie Wieczornym". Od 1952 r. pracowała w Polskim Radiu.

W 1956 r. pojawiła się w TVP, gdzie przez 25 lat (do kwietnia 1981 r.) tworzyła i prowadziła program publicystyczno-rozrywkowy Tele-Echo.

Dziedzic wspominała na swoim blogu, że pomysł Tele-Echa przywiozła z zagranicy Mira Michałowska - pisarka, dziennikarka, satyryk i tłumaczka.

"We francuskiej telewizji +chodził+ wówczas codzienny program (lokalny, w rodzaju naszego późniejszego +Kuriera Warszawskiego+), pod nazwą Tele-Paris" - wspominała na blogu Dziedzic.

Do anegdoty - jak pisała Dziedzic - przeszedł argument, w którym Michałowska przekonywała ją do prowadzenia programu: „Nie denerwuj się, tego i tak nikt nie będzie oglądał”.

Audycja miała charakter publicystyczno-rozrywkowy i przez niektórych uznana została za prekursorską w polskich warunkach formę typu "talk-show". Początkowo program był emitowany z kawiarni, gdzie zaproszeni goście rozmawiali z dziennikarką przy kawie lub kieliszku wina. Do stolika przysiadali się ówcześni celebryci. Ostatecznie Tele-Echo znalazło swoje miejsce w studiu telewizyjnym.

W 806 edycjach programu wzięło udział ponad dwanaście tysięcy osób. Byli wśród nich najwybitniejsi przedstawiciele świata kultury, znani dziennikarze, sportowcy, ale także np. jubilaci pożycia małżeńskiego.

W latach 1965-1968 była także jedną z trojga osób prowadzących Dziennik TV. W latach 1977-1981 była ponadto twórcą i kierownikiem redakcji kulturalnej w Dzienniku TV. Po trwającej 2,5 roku od października 1983 r. do września 1991 r. przerwie prowadziła program "Wywiady Ireny Dziedzic".

Wystąpiła w filmach (najczęściej grała samą siebie), m.in. w "Jutro premiera" w reż. Janusza Morgensterna (1962) i "Polowanie na muchy" (1969) w reż. Andrzeja Wajdy, a także m.in. w "Wojnie domowej" (1965), "Kłopotliwym gościu" (1971) i "Szczurze" (1994). Jest autorką książki "Teraz Ja. 99 pytań do mistrzyni telewizyjnego wywiadu" (Warszawa, 1992).

Przez cztery lata (2002-2006), co tydzień można było słuchać jej publicystycznych felietonów pt. "Punkt widzenia" w Programie I Polskiego Radia. Po felietonie, w którym mówiła o lustracji, ze współpracy zrezygnowano.

W 2006 r., gdy media wymieniły jej nazwisko wśród dziennikarzy, którzy w czasach PRL mieli być tajnymi współpracownikami SB, wystąpiła o autolustrację. W 2013 r. Sąd Apelacyjny prawomocnie uznał, że nie była kłamcą lustracyjnym. "Są jeszcze sędziowie w Warszawie" - skomentowała Dziedzic ten wyrok. W 2014 roku Sąd Najwyższy potwierdził wyrok SA, oddalając kasację prokuratora generalnego.

Według IPN w latach 1958-66 Dziedzic była agentką kontrwywiadu MSW jako TW "Marlena". Ona sama wiele razy mówiła o nachodzeniu jej przez SB, utrudnianiu jej pracy zawodowej i fabrykowaniu akt. Uznała się za wieloletnią ofiarę tajnych służb, bo sprawa jej rzekomej współpracy miała być zemstą wysokiego oficera służb za to, że w latach 50. nie chciała z nim zatańczyć, a potem poskarżyła się do KC PZPR, że za odmowę przetrzymano ją przez całą noc na komendzie.(PAP)

Autorzy: Ludwika Tomala, Agata Zbieg, Jakub Borowski

lt/ agz/ brw/ mhr/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL